wtorek, 1 sierpnia 2017

Dwójka: lektura fragmentów "Hostelu Nomadów" Artura Nowaczewskiego


Audycji można wysłuchać TUTAJ.



"Akcent": recenzja "Kładki" Krzysztofa Kuczkowskiego


[źródło: Teresa Tomsia, "Nie chodzi o wiersze", "Akcent" 2017, nr 2]


Bohater książki Kuczkowskiego szuka równowagi i harmonii w czułym spoj­rzeniu na krajobraz świata, „co nie ma początku i końca / nie ma wewnętrznego ani zewnętrznego”. W tytułowym wierszu Chrystus jawi się w tle jako Mistrz, a jednocześnie znak nadziei dla człowieka błądzącego. Wokół cierpienia jako daru miłości koncentrują się przeczucie autora, jego historyczna wiedza i wiara w sens ludzkiej drogi krzyżowej. Jak celnie autor Kładki zaznaczył, mierzenie się z niewiadomym zawsze wiele kosztuje i nie ma gwarancji na zdobycie tego, czego oczekujemy – na poetyckie zdanie, które ogarnie całość, na rozwiązanie wszystkich dylematów, pytań i problemów egzystencji, gdy chodzi o „skok ponad pożerającą wszystko / otchłanią, którą sam jestem”.

"eleWator": o "Kładce" Krzysztofa Kuczkowskiego



[źródło: Bartosz Suwiński, Przejść na drugą stronę, "eleWator" 2017, nr 1]


Krzysztof Kuczkowski jest poetą zorientowanym na pytania ostateczne. To poeta przejęty duchowym rozwojem człowieka, któremu materia i rzeczywistość nie wystarcza dla własnego wewnętrznego wzrostu. Autor upominający się o możliwość istnienia pełnego, nie zubożonego o wymiar transcendentny i metafizyczny. To poezja słowa żywego, które chce wejść w dialog, upomnieć się o rzeczy kardynalne, zdać sprawę ze swojej drogi do światła (bo „podobno ci którzy serca napełniają / ciemnością dla Boga stają się niewidzialni”).
[...]

Czytając wiersze Kuczkowskiego (nie pisane przecież dzisiaj), mamy wrażenie, że świat jeszcze bardziej spotworniał, że dzisiejsza kultura jest kulturą typu instant, łatwą i od razu gotową jak zupka w proszku, która potrzebuje wrzątku i kilku ruchów w lewo i prawo. Dlatego dobrze, że są poeci, którzy uwrażliwiają nas na wymiar duchowy, troszczą się o aksjologię, zależy im na komunii z drugim człowiekiem, podejmują nas słowem jak babcia wnuki na niedzielnym obiedzie, kiedy na stole ląduje wszystko i jeszcze więcej. Kuczkowski uświadamia nas, że nie da się w pełni żyć, jeżeli poniechamy duchowy wymiar istnienia.


sobota, 29 lipca 2017

"Hostel Nomadów" - nowa książka Artura Nowaczewskiego!


Nakładem wydawnictwa "Iskry" ukazała się nowa książka poety i podróżnika Artura Nowaczewskiego.




Impresjonistyczna wędrówka „po kręgosłupie Bułgarii” wypełniona wrażeniami, spotkanymi ludźmi, obrazami, smakami i zapachami kraju, który przez ponad pięć wieków trwał w granicach Imperium Osmańskiego, by ostatecznie uzyskać niepodległość dopiero w wieku XX. Ciepła i życzliwa. Zmienna i tajemnicza. Znajoma i nieznana. Intymnie bliska.
Taka się jawi Bułgaria wydeptana krokami trójmiejskiego poety, Artura Nowaczewskiego.

Każdy z nas ma swoje mapy wewnętrzne, swoją topografię wyobraźni, stałe punkty, swój ruchomy, rozszerzający się i kurczący jak serce świat. Ten puls to jest właśnie życie. Życie jest zawsze gdzie indziej. A czemuż to «gdzie indziej» nie miałoby być właśnie w Bułgarii?


Więcej informacji TUTAJ.

piątek, 28 lipca 2017

"Topos": blok wspomnień o śp. Tomaszu Burku


Najnowszy numer dwumiesięcznika literackiego "Topos" (2017, nr 3) otwiera blok tekstów poświęconych śp. Tomaszowi Burkowi i Jego dziełu.

Na szczególną uwagę zasługują teksty Wojciecha Kassa - dedykowany Zmarłemu wiersz Portret trumienny oraz zapiski pt. Z dziennika odchodzenia.. 

Autora Niewybaczalnych sentymentów wspominają ponadto Włodzimierz Bolecki, Przemysław Dakowicz, Janusz Drzewucki, Krzysztof Dybciak, Krzysztof Koehler, Krzysztof Kuczkowski, Wojciech Kudyba, Antoni Libera, Piotr Matywiecki i Maciej Urbanowski




Przemysław Dakowicz laureatem dorocznej nagrody MKiDN


Autor Bożych klaunów otrzymał Nagrodę im. Tomasza Merty, przyznawaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w dziedzinie "Książka historyczna", za drugi tom Afazji polskiej.

Doroczne nagrody ministra zostały wręczone w warszawskich Łazienkach Królewskich 30 czerwca 2017 r.

Relacja telewizyjna z uroczystej gali TUTAJ.


źródło fotografii: facebook MKiDN

niedziela, 2 lipca 2017

TVP Kultura: Krzysztof Kuczkowski w programie "Pegaz"


W programie "Pegaz: Scena Literacka" red. Barbara Schabowska rozmawiała z Krzysztofem Kuczkowskim. Poeta opowiadał o swoich nowych książkach - Ruchomych świętach i Kładce. Wierszach duchowych. Część dialogu została poświęcona blisko dwudziestopięcioletniej historii dwumiesięcznika literackiego "Topos", powołanego do życia i redagowanego przez K. Kuczkowskiego. Pozostałymi rozmówcami red. B. Schabowskiej byli związani z "Toposem" Tadeusz Dąbrowski i Piotr Wiktor Lorkowski.

Program można obejrzeć TUTAJ.



Poezja Wojciecha Kassa w "Zeszytach Literackich"



W najnowszym numerze kwartalnika "Zeszyty Literackie" przeczytać można poetycki list Wojciecha Kassa Do Roberta Walsera.

Wiersz z kart "Zeszytów Literackich" reprodukujemy niżej.






piątek, 16 czerwca 2017

"Teologia Polityczna": S. Matusz o książce Kassa


Na stronach pisma "Teologia Polityczna" Sławomir Matusz recenzuje tom Pocałuj światło. 89 wierszy Wojciecha Kassa.

Z tekstem można się zapoznać TUTAJ.



środa, 31 maja 2017

"Prawda i inne dramaty" - nowa książka Jarosława Jakubowskiego


Nakładem Agencji Dramatu i Teatru (ADiT) ukazał się drugi tom dzieł teatralnych Jarosława Jakubowskiego - Prawda i inne dramaty.

Więcej informacji o książce TUTAJ.


"Twórczość": Agnieszka Czachowska o "Afazji polskiej 2" Dakowicza


W najnowszym numerze miesięcznika "Twórczość" ukazała się recenzja Afazji polskiej 2 Przemysława Dakowicza. Autorką eseju interpretacyjnego jest Agnieszka Czachowska.

Tekst wydrukowany na łamach "Twórczości" znacząco różni się od tekstu oryginalnego. Skróty zostały wprowadzone bez wiedzy Agnieszki Czachowskiej. 

Za zgodą Autorki publikujemy pierwotną wersję recenzji. Na kolorowo zaznaczone zostały fragmenty usunięte przez redakcję miesięcznika "Twórczość".



Agnieszka Czachowska

TO NIC NIE ZNACZY”?

Jest. Druga część Afazji polskiej. Kolejna część nieskończenie długiego łańcucha Wielkiej Afazji Polskiej. Coraz wyraźniej to widać. Tę nieskończoność, ten bezmiar.

O pierwszej Afazji Dakowicza pisałam w 12 numerze „Twórczości” z 2015 roku. Przeglądam ten tekst i mam ochotę powtórzyć wszystko, co dotyczy struktury, zamysłu, genezy i uzasadnienia powodów pojawienia się tej książki na rynku literackim, a przede wszystkim – w świadomości polskiej XXI wieku. Ale oczywiście wszystkiego powtarzać nie będę. Posłużę się jedynie krótkim przypomnieniem i pewną ideą prezentacji czy też pomysłem na omówienie.

Przemysław Dakowicz – poeta i historyk literatury (że wymienię tylko dwa spośród jego licznych działań i zainteresowań, za to dwa najważniejsze), a więc Ktoś z Pogranicza Historii i Poezji (krainy nie do końca „wirtualnej”!) – zaczął pisać Afazję polską z potrzeby zapełnienia pustego miejsca, które na mapie naszych dziejów powinien był zająć dwudziestowieczny epos opiewający to, co nas spotkało w roku 1939 i latach następnych – aż do dzisiaj, niestety aż do dzisiaj. Powinien był, ale nie zajął, bo nie powstał. Zapadło milczenie – z początku narzucone przez zabójców Polski i ich funkcjonariuszy, potem wywołane dyktatem zwolenników „nowoczesności” i „postępu”(cokolwiek to znaczy, bo w istocie nie znaczy nic, co znakomicie zilustrował Mrożek w słynnym dialogu z „Tanga”*) i przeciwników męczących anachronizmów, „wywoływania duchów”, „mielenia” tradycji i w ogóle zajmowania się przeszłością , podczas gdy „trzeba z żywymi naprzód iść”… ( a to Adam Asnyk, ten sam, który napisał także: „(…) nie depczcie przeszłości ołtarzy”…). Milczenie przeszło następnie w stan afazji, czyli niemoty, niezdolności mówienia, wywołanej przedłużającym się kneblowaniem i upływem czasu, w którym rodziły się pokolenia pozbawione umiejętności opowiadania, nienauczone ani jego formy, ani treści, skutecznie odcięte od wzgardzonej i „niepotrzebnej” przeszłości. W rezultacie Polska – jako idea i społeczeństwo – przypomina niemy kadłub bez głowy, zachowujący pozory konwulsyjnych odruchów, ale w istocie martwy. Życie Polski tkwi pod ziemią, gdzie spoczywają (a może właśnie nie zaznają spoczynku?) Polegli Niezłomni Wyklęci. Zapomniani. Ale też Przypominani tym Dakowiczowym „wychodzeniem z milczenia”, upartym drążeniem dziejów, które miały na zawsze zniknąć z kart naszej historii i zakamarków naszej świadomości.

Nowaczewski o wyprawie wzdłuż Kanału Augustowskiego


Z tekstem można się zapoznać TUTAJ.


Kudyba o Tomaszu Burku


Na łamach "Teologii Politycznej" o Tomaszu Burku pisze Wojciech Kudyba.
Z tekstem można się zapoznać TUTAJ.


Wojciech Kass o "Ruchomych świętach" Kuczkowskiego


Z tekstem recenzji napisanej dla Instytutu Książki można się zapoznać TUTAJ.


sobota, 20 maja 2017

Nowa książka Krzysztofa Kuczkowskiego


Ukazała się nowa, długo wyczekiwana książka poetycka Krzysztofa Kuczkowskiego – Ruchome święta.

Tom ów polecamy Państwa łaskawej uwadze. Można go nabyć – wraz z najnowszym numerem dwumiesięcznika literackiego „Topos” – w salonach EMPiK w całej Polsce.





poniedziałek, 1 maja 2017

Żegnamy Nauczyciela, Mistrza i Przyjaciela



"Fraza": o tomie "Różo szronu" Wojciecha Gawłowskiego


O tomie Różo szronu Wojciecha Gawłowskiego pisze dr Tomasz Pyzik.

[źródło: "Fraza" 2016, nr 4 (94), s. 310-312]


Liryczne snycerstwo

Zbiór wierszy Wojciecha Gawłowskiego Różo szronu jest trzecim tomem Biblioteki św. Grzegorza z Nazjanzu – serii, która skupia polską współczesną poezję religijną. Apostroficzna forma tytułu wskazuje desygnat, który otwiera się na niedosłowne znaczenia. Całość została podzielona na cztery części: Radosne, Światła, Bolesne i Chwalebne. Jest to wyraźne nawiązanie do wszystkich tajemnic Różańca Św., które są przypisane do poszczególnych dni tygodnia. Poezja ta, podobnie jak wspomniany gatunek modlitwy, jest kompletna, obejmuje doświadczenie całego tygodnia będącego symbolicznym odzwierciedleniem życia.
Gawłowski lirycznie sugeruje, że naszej egzystencji towarzyszy odblask transcendencji, szept sacrum zamknięty w szczególnych formach natury. Poeta doskonale porusza się w materiale słowa. Z zadziwiającą precyzją przygląda się misterium przyrody, wydobywając istotę tytułowej róży. W znakomitym utworze (***Jesienna różo szronu…) natrafimy na maksymalne wysycenie znaczeń zbudowanych z litanijnych zwrotów, nasze myśli zatrzymają epitety oddające pełnię postrzegania, metafory rysujące chwilę zachwytu, impresjonistyczne retardacje delektujące się uchwyceniem biegunów historii, oksymorony i neologizmy ukazujące obecność, ciągłość i stałość wszechbytu siejącego swe ziarna w ziemskim mikrokosmosie. Ten ostatni utwór tomiku kumuluje w sobie różnorodne doświadczenia pielgrzyma, który kwintesencję filozoficzno-teologicznej kwerendy znajduje właśnie w „róży szronu”. Oto niewidoczne zostało wyrażone, ulotne zostało uchwycone, słowo poetyckie związało różne stany skupienia wiecznej materii w artefakcie natury. Gawłowski wykazuje się niezwykłą świadomością poetycką, a jego wnikliwość, umiejętność obserwacji oraz przełożenia objawionej wieczności na odpowiednią symbolikę zadziwia i zatrzymuje się w pamięci. Nie jest to zatem poezja ulotna, nie da się jej przeczytać tylko raz. Powtarzalność i stopniowe dochodzenie do finału poznania przypomina różańcową medytację, jest to przejście przez mistyczne tajemnice wpisane w treść życia ludzkiego.